Tradycje urodowe górali babiogórskich

U stóp Babiej Góry leży najdłuższa wioska w Europie – Zawoja. Mieszkają tu górale babiogórscy, czyli górale spoza Podhala. Kiedyś ich głównym zajęciem było pasterstwo, obecnie w rejonie jest tylko jedna bacówka i kilka krów a tradycji tej grozi zapomnienie. Rejon ten był zawsze trudny, biedny, wymagający. Pasterstwo i górskie rolnictwo wymagały hartu ciała i ducha. Plony zdobywało się ciężką pracą. Wypasało się tu owce i krowy, zbierało miód a także uprawiało len na ubrania i olej lniany.

Górale babiogórscy pochodzą od Wołochów, czyli grupy etnicznej pochodzącej z Półwyspu Bałkańskiego. Stąd można tu nadal spotkać egzotyczną dla Polski urodę: ciemne włosy i karnację. Ze swoimi czarnym włosami i śniadą skórą, w tym stroju wyglądam więc jak rodowita góralka babiogórska.

Jak górale i góralki dbały o urodę? Naturalnie! Zdrową dietą (kiszonki, zioła, kasze, mało mięsa, okresowe posty), źródlaną wodą i ruchem na świeżym powietrzu. Regionalne produkty spożywcze, takie jak miód, nabiał, olej lniany, czy lanolina, mogłyby być używane kosmetycznie, ale nie były, chyba że przy okazji – gdy naturalna lanolina* wygładzała skórę dłoni podczas golenia owiec. Górale nie mieli pielęgnacji skóry aż tak wysoko na liście swoich priorytetów.

Miód był uważany za świętość, bo pszczoły były uważane za owady święte. Cóż za mądrość ludowa! Jakiekolwiek użycie świętego miodu w celu innym niż spożywczy, byłoby więc uznane za profanację.

Górale babiogórscy nie stosowali więc żadnych rytuałów kosmetycznych. Nie wykorzystywali swoich bogactw naturalnych do pielęgnacji skóry. Naturalną urodę podkreślano strojem, fryzurą. Oczywiście styl zmieniał się wraz ze stanem cywilnym. Panny na wydaniu pokazywały więcej włosów i miały inne kolory gorsetów np. niebieskie i zielone, mężatki ubierały czerń i zakrywały włosy chustami. Twarz rozświetlano kolorowymi koralami.

Jak czytamy w starych podaniach i analizujemy pieśni ludowe to najbardziej liczył się charakter i czy człowiek umiał śpiewać i tańczyć. Mężczyźni nosili długie włosy splecione w warkoczyki, jak zbójcy, którzy im imponowali. U dziewczyn atrakcyjność znacznie podnosiły umiejętności: dojenia krowy i pieczenia chleba. W modzie też były krągłe, kobiece kształty, które dodatkowo podkreślano, mnożąc halki pod spódnicą.

*Lanolina to naturalny surowiec kosmetyczny, inaczej tłuszczopot owiec, wosk, który dodatkowo (poza wełną) chroni skórę owcy przez zamoczeniem, wyziębieniem czy przegrzaniem.